Odkąd pamiętam nurtuje mnie pytanie czym jest to co ożywia moje ciało, co tworzy, zasila, powoduje ruch w skali mojego mikrokosmosu ale również w makroświecie. I choć jest to zbyt wielkie abym mogła ze swojej ludzkiej pozycji stwierdzić coś na pewno ale eksplorując życie i różne tradycyjne filozofie mogę na ten moment wyciągnąć pewne osobiste wnioski i postarać się zdefiniować czym jest Żywa.
W tradycyjnej hinduskiej tantrze Śri Vidya mówi się o pierwotnej sile życiowej Shakti, która w wymiarze fizycznym utrzymuje wszystkie komórki i molekuły ciała na swoim miejscu. Ta siła życiowa obdarzona jest rzeczywistą inteligencją, jej wibracje ożywiają całe stworzenie, wyłaniają się z niej wszystkie formy energii i materii. Shakti wibruje we wszystkich aspektach stworzenia, dlatego pomiędzy wszystkimi formami życia istnieje doskonała synchronizacja. Według Praśnopaniszad (III, 7) energia życiowa jest pojazdem duszy i po śmierci przeprowadza ją z jednego ciała w drugie. Tenzin Wangyal Rinpoche mówi o miejscu z którego wszystko się rodzi. Czystość tego stanu pozbawiona jest formy, jest żywa, wręcz jaskrawa. To początek, łono matki, źródło mądrości.
W tradycji Słowiańskiej pracuje się z energią Żywa, która jest Pierwotnym Światłem, jej działanie prowadzi do harmonii i balansu pomiędzy tym co materialne i duchowe. Żywa precyzyjne odsłania istotę uniwersalnej energii zasilającej każdą żywą istotę. Działa na poziomie fizycznym, umysłowym i duchowym. Jej celem jest przywrócenie pierwotnej formy zdrowego życia. Żywa daje dostęp do nieograniczonych informacji i zasobów. Nie tylko uzdrawia na poziomie fizycznym, ale przypomina o tym jak się cieszyć, rozwijać, być dobrym człowiekiem i tą dobrocią się dzielić. Obejmuje wszystkie żywe istoty – ludzi, zwierzęta, rośliny, przedmioty nieożywione i tworzy wspólną sieć kanałów, którymi płyną informacje i zasoby energetyczne konieczne do ewolucyjnego wzrostu i rozwoju.
Moje osobiste spotkanie z tą jakością bardzo klarownie pozwoliło doświadczyć mi różnicy pomiędzy energią seksualną (Kundalini), a życiową. Żywa jest dla mnie esencją wszystkiego tego co wypełnia każdą najmniejszą formę życiem i jednocześnie porusza ogromnym, nieskończonym wszechświatem. W moim odczuciu energia seksualna jest częścią Żywej. Seksualna jest dość intensywna, często wybuchowa, gęsta, ukierunkowana, ekstatyczna, oszałamiająca, czasem nieuważna. Praktykując i ucząc się nią zarządzać, możemy oczywiście aktualizować ją do coraz to bardziej świadomych wersji, dających więcej możliwości np. transformowania emocji, natychmiastowego kreowania czy uzdrawiania. To trochę jak proces dojrzewania energii seksualnej do życiowej, która jest na tyle uniwersalna i samoświadoma, że nie ogranicza się tylko do tego co związane z ekstatycznymi doznaniami.
Kilka lat temu miałam poważny wypadek samochodowy i moje ciało (cudem) zostało tylko poturbowane, jednak trud tego doświadczenia zakodował się z każdej komórce mojego ciała fizycznego ale też w moje psychice i polu energetycznym. Kiedy podczas indywidualnej sesji, którą otrzymałam od inicjowanego przyjaciela miałam możliwość doświadczyć mocy słowiańskiej energii Żywa. Do tej pory znałam i stale uczyłam się zarządzać energią Kundalinii, tym razem podczas sesji moje ciało fizyczne i subtelne zaczęła powoli obejmować pewna jeszcze bardziej gęsta jakość, bardziej osadzona, niewybuchająca, spokojna, okiełznająca samą siebie, godna, bardzo stara i mądra. Powoli wpływała we mnie z godnością i umiłowaniem. Obserwowałam wewnątrz siebie jej spotkanie z energią seksualną, która zapragnęła się „odpalić” ale Żywa zakomunikowała: „Szanuje Cię i widzę, teraz działam ja”. Seksualna z wielkim szacunkiem ucichła i była jedynie w obecności. Żywa natomiast rozpoczęła swoją pracę. Wchodziła do każdej mojej komórki i naprawiała ją, czułam jakby przywracała im naturalny kod, uczucie było wyraźnie fizyczne. Czułam jak spięte ciało zaczyna powracać do swojej żywej formy, która od razu dawała mi poczucie ponownego otwierania się i poszerzania. Żywa zaczęła sprzątać i od razu układać wszystko we mnie na swoje miejsce. Słyszałam „kliknięcia” tak jak jeden klocek wchodzi w drugi i układa się całość struktury. W jednym momencie odczuwałam kilka tysięcy „kliknięć” na różnych poziomach mojego istnienia. Tak Żywa przywraca do życia.
Można prowadzić wiele rozważań na temat tego czym jest Żywa, pierwotna energia, jakie ma jakości i cechy. Rdzenni mieszkańcy lasów deszczowych, poprzez pieśni, taniec i bogatą w kolory sztukę wytrwale utrzymują przy życiu swoją majestatyczną, pełną mocy i mądrości tradycję. Potrafią komunikować się z tą jakością i nią nawigować, manifestują ją poprzez kolorowe atrybuty (biżuterie, ubrania) i żyją w zgodzie z jej naturalnym rytmem. Poprzez swoje pieśni energetyzują i poruszają nie tylko ciała fizyczne ale i wiele subtelności którymi również jesteśmy, powodują, że uśmiecha się serce i chce kreować ze swojego obecnego i czystego miejsca. Chce tworzyć życie.
Kiedyś jeden z nauczycieli wspomniał, że ludzi dzieli się na tych co idą w stronę śmierci i tych co idą w stronę życia. Obserwuje to i zgadzam się z tym.
W jaką stronę Ty idziesz?
Podróżując sobie przez to życie, obserwując i doświadczając, w moim odczuciu Żywe jest:
- Ruchem – żywe nie stoi w miejscu, nie jest stagnacją, żywe zatrzymuje się czasem po to aby za chwilę znowu ruszyć wszerz i wzdłuż, samoistnie się zadziewa, płynie, kołysze się, buja, nieustannie następuje po sobie i wypełnia wszystkie zakamarki. To również ruch emocji, uczuć doznań, dźwięków. Lęków i radości, bólu i wytchnienia.
Do życia – praktykuj taniec, graj i śpiewaj.
- Doświadczaniem – czyli nieustannym doznawaniem różnorodnych stanów złożonych z ruchów, odczuć zmysłowych, kierunków, emocji. Stanów które jednocześnie zadziewają się wewnątrz i na zewnątrz, przeplatając się wzajemnie.
Do życia – praktykuj wdzięczność.
- Wolnością – do niczego się nie przywiązuje, nie należy i nie ma takiej potrzeby, jest nieograniczone, niezależne.
Do życia – uwalniaj się.
- Samoświadome – ziarenko, które wzrasta dobrze wie jak to robić, my też nie negocjowaliśmy czy chcemy dwie dłonie i jeden nos…żywe samo wie jak działać i się manifestować. Wie w jakim miejscu jest i w którym kierunku podążać.
Do życia – medytuj, kontempluj.
- Soczyste – to uczucie kiedy zjadasz wypełnioną słońcem, zdrowo naprężoną pomarańczę, a kiedy ją wyciskasz kosztujesz jej życiowych soków, które w idealny sposób nawadniają Twoje ciało. I ta mała kropla soku jest sama w sobie życiem.
Do życia – pij żywą, czystą wodę, dbaj o to co jesz.
- Mięsiste – kiedy widzisz zdrowie ciało od razu to wiesz, jest elastyczne, delikatnie naprężone, w naturalnym kolorze, z prawidłową postawą, a kiedy je dotykasz czujesz jak w odpowiednim tempie krew płynie w żyłach i żyje każda najmniejsza komórka. Mięsiste to gęsto utkane zdrowe, żywe ciało.
Do życia – ćwicz, rozciągaj się, dbaj o ciało.
- Uważne – obecne, świadome tego co w danym momencie się zadziewa, jest kreacją i manifestacją samą w sobie, przejawiającą się poprzez uważne tworzenie tu i teraz.
Do życia – praktykuj uważność.
- Naturalnie uniwersalne – nie udaje niczego, nie ma powinności i dążeń aby być czymś innym niż naprawdę jest, nie ma potrzeby oddalać się od swojej istoty, od swojego źródła, jest wszechobecne i dostępne dla każdej istoty jak wdech i wydech.
Do życia – praktykuj oddech.
- Kolorem – żywe kolory, energetyzują, poruszają, zapierają dech w piersiach, dają poczucie że coś się dzieję, że jest głębia i odwaga.
Do życia – otaczaj się żywymi kolorami.
Niech żywy będzie dla Ciebie każdy moment Twojego cennego życia, pij z rozkoszą poranną kawę, twórz żywe relacje, słuchaj muzyki całą/całym sobą, wąchaj kwiaty na ulicy, doświadczaj siebie, mów o swoich emocjach. Skoro już TU jesteśmy korzystajmy z żywego życia.
Do życia !

