Cóż to za szalenie wyboista droga. Ciemne zakamarki, ból, nieustannie dygoczące ze strachu ciało… wstyd, odrzucenie, wina i powinności. Założyłam grubą zbroję aby w nieudolny (ale jedyny jaki znałam wtedy) sposób bronić się przed zgodą nadużywania samej siebie. Nie wiedziałam jeszcze wtedy, że mam granice i że jeśli o nie nie zadbam to z pewnością nikt inny tego nie zrobi. Od najmłodszych lat ćwiczyłam gimnastykę zatem moje ciało czuło ale tylko do pewnego stopnia. Ciągle coś było w tle, ledwo wyczuwalne, a jednocześnie cichym wrzaskiem błagające o moją uwagę. Trafiłam na pierwszy warsztat dla kobiet z Prem Santoshi i rozpoczęłam podróż w kierunku poczucia własnej wartości, akceptacji siebie, swojego ciała. Drobniutkimi kroczkami odkrywałam swoją kobiecość powoli zrzucając ciężar wstydu i winy. Na każdym kroku czyhał strach przed oceną i odrzuceniem. Do głębszej warstwy zakodowanych w ciele informacji pomogła dostać się praca na powięzi. Moje ciało krzyczało mocniej! Już wtedy ciało wiedziało, że musi się rozbroić aby zrzucić trud. Starałam się obejmować i integrować wszystko to co się zadziewa, czasem bardzo nieudolnie… w końcu zaczęłam czuć, delikatne drgania, wewnętrzne powiewy, chłody strachu, rozchodzące się ciepło przyjemności, źródła przeczucia, wibracje tego co mnie otacza. Moje ciało zaczęło inaczej odczuwać świat w którym żyje – zaczęło być TYM światem.
Droga do doświadczania przyjemności z posiadania tak pięknego pojazdu, którym jest nasze ciało prowadzi m.in. przez dotyk. Podróż w którą może zabrać Cię masaż jest nieograniczona. Uważność, czułość i szacunek do każdego milimetra Twojego ciała to podstawa do tego abyś mogła poczuć głębiej to czym jesteś. Kobiecość powraca do siebie kiedy czuje się bezpiecznie, kiedy czuje się zauważona, usłyszana, otulona. Wtedy otwiera się na świat i wraca do swojej pierwotnej formy, aby z odwagą kreować nowy, zdrowszy świat. Możemy odczarować zły dotyk jeśli tylko stworzymy dogodne ku temu warunki. Masaż, który jest świętą celebracją Twojego ciała dotyka również duszy, kontaktuje z jakościami, archetypami o których musiałyśmy zapomnieć, to czas absolutnego wytchnienia, to Twój czas, przyjmujesz i obejmujesz te aspekty, które proszą o Twoją uwagę. Czuły i uważny masaż to niesamowicie ważne narzędzie za pomocą którego możemy powrócić do swojej potężnej subtelności, naszej wolnej, zdrowej kobiecości.
Kobiecość jest jak róża, której delikatne płatki emanują miękką subtelnością, otwierają się powoli aby pokazać całą swoją okazałość, zapraszają do podziwiania. Róża wie, że jest tak piękna i czysta, że potrzebuje jednocześnie chronić tę jakość, stawiać granice, kuć wszystko co chce eksplorować ją bez szacunku. Bądźmy jak róże. Dbajmy o swoją nieskazitelną czystość, aromat, którym emanujemy, rozkwitajmy, otwierajmy się na świat, chwalmy się swoją wyjątkowością. Posługujmy się również kolcami, chrońmy siebie i to wszystko czym jesteśmy.

