Praktykowanie nieprzywiązywania się

Praktyki z ciałem fizycznym i subtelnym nieustannie uczą mnie pokory i szacunku do siebie samej oraz świata. Uśmiecham się do siebie z przymrużeniem oka kiedy łapię się na tym, kiedy znowu chcę zatrzymać pewien stan, doświadczenie, uczucie. Moje wewnętrzne dziecko tupiąc nóżkami krzyczy „ale ja chcę to i już !” Przecież wiem, że wszystko jest ruchem, dynamicznym tańcem, nietrwałą emanacją, a i tak próbuję przykleić się to tego jakże ciekawego i ekscytującego stanu.

Jak bardzo przywiązujemy się do miejsc, ludzi, rzeczy? Jak bardzo chcemy zatrzymać daną chwilę, relacje, emocje? Jak zatem bardzo jesteśmy w stanie puszczać to czego bardzo pragniemy, za czym całym sobą tęsknimy…

Praktykowanie nie przywiązywania się jest dla mnie nieustannie fascynujące, wywołuje wiele skrajnych emocji, konfrontuje z osobistymi cieniami. Pozwala również na doświadczanie poczucia uwolnienia, co daje jeszcze więcej lekkości, akceptacji i świeżej przestrzeni wokół. Praktyka nie przywiązywania się i odpuszczania uwalnia od oczekiwań, co w mojej ocenie jest konieczne aby tworzyć dojrzałą relację. Jak zatem możemy praktykować w życiu codziennym nie przywiązywanie się? Ja zaczęłam od swojej szafy 😊 Przez okres ok 2 miesięcy, kiedy to odwiedzały mnie kobiety, przyjaciółki, otwierałam swoją szafę i mówiłam – „Zapraszam do brania z niej tego co Cię zawoła, niech Ci się dobrze nosi”. Patrzyłam co robi mi sytuacja, kiedy kobieta zakłada moją ulubioną sukienkę i decyduje się ją zabrać ze sobą. To było niezbyt komfortowe uczucie, drapiące od środa, czasem traumatycznie trzymające się jak rzep, którego nie mogłam z siebie zdjąć. Doświadczanie tych momentów pozwoliło mi zobaczyć na czym „trzyma się” moje przywiązanie. Oczywiście tutaj mowa jedynie o rzeczach, co potraktować można jako rozgrzewkę do praktykowania nieprzywiązywania się do: przyjemnych emocji,  relacji, pożądania, statusów, pojęć, struktur, koncepcji, teorii.

Przywiązywać się aby puszczać oto jest zadanie. Zapraszam do osobistego praktykowania.

Nauki tybetańskie nadają charakterystyczną perspektywnę ludzkiej właściwości, podkreślając, że pożądanie nie wygląda u wszystkich istot tak samo i tylko ludzie mają wyjątkowo silną skłonność do tworzenia marzeń, iluzji, wyobrażeń i odczuwania tęsknoty na każdym etapie życia. Nasze życie jest nasycone namiętnym przywiązaniem w rozmaitych formach. Konsumpcjonizm dominujący we współczesnym życiu człowieka jest napędzany tą właśnie żądzą. J.Simmer-Brown. Gorący oddech dakini.